Gospodarka w tarapatach, to na ogół gospodarka prokliencka – czyli coś, z czym Toyota w Polsce obecnie sobie zupełnie nie radzi... Mam nadzieję, że rynek samochodowy w Polsce zacznie w końcu zwracać uwagę na klienta końcowego, bo jego zyski są coraz mniejsze.
Auta sprzedawane przez firmy leasingowe i zarządzające flotami są o 10-30 proc. tańsze niż przed rokiem. Nowi klienci tych firm muszą się jednak liczyć ze wzrostem miesięcznych czynszów - pisze "Gazeta Prawna".
Jak wynika z przytaczanych przez gazetę danych firmy LeasePlan auta po leasingu sprzedawane są teraz nawet o 10-30 proc. taniej niż rok temu. Spadek wartości aut po leasingu jest skutkiem kryzysu na rynku używanych aut w Polsce. Mocna złotówka powoduje, że opłacalny jest import aut z zagranicy. Umożliwia także obniżkę cen nowych aut.
- Mamy załamanie cen na rynku używanych aut w Polsce. Podobnie jest w całej Europie - mówi gazecie Tomasz Stelter, odpowiedzialny za sprzedaż używanych aut w LeasePlan.
Dla firm leasingowych i zarządzających flotami to załamanie cen jest szczególnie dotkliwe, bo powszechnie uznaje się, że sprzedawane przez nie samochody są dużo bardziej wyeksploatowane, niż te od osób prywatnych.
Konsekwencją niższych cen jest niższa wartość rezydualna samochodu obliczana przez firmy leasingowe i ,co za tym idzie, wyższa rata miesięczna dla biorącego samochód leasing.
Skutki załamania cen na rynku samochodów używanych odbiją się bardzo szybko na sprzedaży nowych samochodów. Wtedy nawet nowa polityka cenowa Toyoty nie wystarczy. Kiedy nie da się już konkurować ceną, Toyota przypomni sobie, że to klient końcowy wybiera samochód i płaci za niego. Doczekamy się nowej, świetlanej ery szacunku dla konsumenta...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz