Personalizacja i indywidualne podejścia do klienta jest bardzo przydatne. Czy kosztowne? Pewnie bardziej, niż rozsyłanie tej samej kopii listu do wszystkich klientów. Bo taka wysyłka rodzi zabawne sytuacje... Otrzymałem bowiem z Toyota Leasing Polska pismo o zmianie wysokości rat leasingowych mojej umowy.
Doskonale rozumiem, że jest to spowodowane podwyżką stóp procentowych – banki komercyjne mają prawo korzystać i wprowadzać korekty do umów po takich decyzjach Narodowego Banku Polskiego – i Toyota Bank Polska to robi. OK.
Jestem jednak klientem, który od miesiąca wydzwania i e-mailuje, próbując dojść dlaczego nikogo nie obchodzi jego problem z dilerem samochodów marki Toyota. Próbuje uzyskać jakąś odpowiedź od firm Toyota Motor Poland i Toyota Leasing Polska, czy diler, u którego kilkanaście miesięcy temu kupiłem samochód ma prawo mi odmówić pomocy, kiedy w mój samochód wjedzie zaspany kierowca. Próbuje się dowiedzieć, gdzie znajdują się ASO Toyota Motor Poland.
Odpowiedzi nie dostaje, ale treść listu o podwyżce rat leasingowych zaczyna się w tak: „Jesteśmy przekonani, że poziom świadczonej przez nas obsługi spełnia Państwa oczekiwania. Wyrażamy także nadzieję, że leasingowany samochód dostarcza Państwu wielu dobrych wrażeń i przyczynia się do rozwoju Państwa firmy”.
Zamiast pisać kolejne e-maile do Toyota Leasing Polska, których nikt nie czyta, odpowiem tutaj…:D Niestety, Państwa przekonanie i nadzieje pozostają w dużej rozbieżności z rzeczywistością. Samochód marki Toyota jest od miesiąca problem dla mojej firmy, a poziom obsługi świadczonej przez Toyota Leasing Polska pozostawia wiele do życzenia. Ale nikogo to w Toyocie nie obchodzi...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz