piątek, 11 lipca 2008

To Toyota na początku

Frustracja i rozczarowanie. Złość i agresja. Bezsilność i upokorzenie. Oto moje, bardzo subiektywne odczucia, jakie towarzyszyły mi w przeciągu ostatnich tygodni w skojarzeniu z marką Toyoty.

Przykre doświadczenie z dilerem samochodów Toyoty – firmą Chodzeń S.J. (filie na Czerniakowskiej i Puławskiej) z Warszawy oraz brak reakcji i wsparcia firm - Toyota Motor Poland (z siedzibą przy Konstruktorskiej w Warszawie) oraz Toyota Leasing Polska (czasami sygnują dokumenty siedzibą na Postępu, czasami na Domaniewskiej) stały się inspiracją do powstania tego bloga. Minął miesiąc od początku moich kłopotów - udowadniających brak profesjonalizmu Toyoty w Polsce.

Nie będzie to więc kolejna optymistyczna historyjka o tym, jak firma produkująca krosna przędzalnicze wyrosła na gigantyczne imperium przemysłu samochodowego. Raczej o tym, jak duża korporacja z branży motoryzacyjnej traktuje swoich klientów w Polsce…

Toyota Motor Corporation to dzisiaj również Daihatsu, Lexus, Subaru, Hino i Sion – tak w każdym razie podaje Wikipedia. Zapewne są to dobre samochody, zapewne ich użytkownicy na całym świecie są zadowoleni z tych marek (a może nie są). Nie wszyscy musieli przecież natknąć się na takich dilerów i serwisantów (ASO), jak Chodzeń Warszawa.

Blog powstał między innymi dlatego, żeby spróbować udokumentować to, co kiepskiego się działo w historii Toyoty. Bo moje doświadczenie z Toyotą jest fatalne. Będę więc początkowo bardzo subiektywny :D Czując się pokrzywdzonym przez Toyotę dam upust frustracji i zaleję żółcią przestworza Internetu… Przepraszam, jeśli przekaz będzie mało pozytywny i nie tak kolorowy, jak próby reklamowej wizualizacji marki Toyota w Polsce.

Brak komentarzy: